3 września

2013-09-03 09:53

A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego.
(z Ewangelii dnia, czytaj całość – Łukasz 4,31-37)

Przestrzeń sakralna, przestrzeń liturgii i modlitwy, którą symbolizuje synagoga nie eliminuje żadnej, nawet najbardziej „niesakralnej”, nieczystej rzeczywistości. Można zatem regularnie nawiedzać taką przestrzeń, wypełniać wszelkie czynności modlitewno-liturgiczne, wciąż nosząc w sobie głębokie nieuporządkowanie, czy też nieświadomość, która sprawia, że wolność jest bardzo ograniczona, lub niemożliwa (posiadanie ducha nieczystego). Oczyszczenie może dokonać się poprzez osobiste spotkanie z tym, który jest „Świętym Bożym”, który świadomie staje się mieszkaniem Bożego Ducha. Przemiana, oczyszczenie jest zatem możliwa w spotkaniu, w mocy jaką niesie obecność, nie zależy od miejsca i okoliczności, ale od potęgi obecności. Duch nieczysty nie zawsze manifestuje się głośno, ale prawdziwa obecność zawsze daje szanse na oczyszczenie, usunięcie tego co nieświadome i „nieczyste”, czasem bardzo „po cichu”, ale skutecznie. Stąd praktyka „obecności” zwana w tradycji kontemplacją, chociaż nie stawia sobie tego za cel, przynosi oczyszczenie.