krok, we właściwym kierunku
Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić.
(z Ewangelii dnia, czytaj całość – Łukasz 21,12-19)
Osoby przemienione w nieprzemienionym świecie, a więc w dotychczasowym otoczeniu wzbudzają dwojakiego rodzaju reakcje. W tych, którzy są otwarci na przemianę (nawrócenie, oświecenie) będą to znaki nadziei i będą wzbudzać radość, w tych zaś, którzy takiej gotowości i otwartości nie mają będą wzbudzać lęk, poczucie zagrożenia, a w konsekwencji próby zniszczenia (prześladowania). Jezus wciąż spotyka się z tymi dwoma rodzajami reakcji. Bezcenne jest zaproszenie do tego, by ani swojej przemiany, ani jej konsekwencji nie traktować jak sprawy osobistej, żeby zobaczyć, że jest to część dużo większego procesu. Jest to proces, nad którym czuwa Duch Święty i dokonuje się on w sposób niezrozumiały dla logiki człowieka. Stąd też zaproszenie do głębokiego zaufania i powierzenia troski o każdy krok i wszystkiej jego konsekwencje właśnie Jemu, który z Miłością ogarnia wszystko, gdy tymczasem ludzka miłość dotyka tylko niewielkiej części. On widzi całość drogi człowiek jedynie ten krok, który wykonuje właśnie teraz i tylko teraz może przyjąć mądrość z wysoka, która sprawi, że będzie to dobry krok, we właściwym kierunku.

