razem w jednym krzewie

2011-05-26 08:58

latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie …

Naturalny stan poczucia jedności z całą otaczającą rzeczywistością, z wszystkim i ze wszystkimi, został zerwany. Zrodziło się poczucie oddzielenia, wyizolowania, co próbuje się usprawiedliwić mówiąc o indywidualności, osobowości, stąd już tylko krok do egocentrycznego indywidualizmu, któremu się wydaje, że może żyć sam i w oderwaniu od innych i reszty rzeczywistości i w tym poczuciu po krótkim czasie usycha i ginie. Poczucie bycia częścią w jedności, a nie indywidualnością jest powrotem do harmonii i pokoju. Jezus proponuje drogę odrodzenia, powrotu do jedności i do życia, już samo jego słowo oczyszcza, usuwa iluzję samowystarczalności i niezależności. Stając się Krzewem na nowo łączy ze źródłem, z korzeniami i sprawia, że życiodajne soki zaczynają ożywiać, a ich nieustanna wymiana z innymi latoroślami przywraca zagubione piękno jedności i harmonii.